maj 04 2005

Dream of mirrors


Komentarze: 3

Nieprzespana noc... druga czy trzeczia z kolei... Powód? Prosty... niezaleczone poczucie winy i smak tej rozpaczliwej bezsilnosci, ktora mam jeszcze w ustach... Ból.... ból pomógl, ale na krótko. Zdecydowanie na zbyt krótko. Kiedys, jeszcze bardzo niedawno byl niezawodny. A teraz... teraz nie dziala jak nalezy... Nie potrafi zagluszyc soba tego drugiego bólu. A przeciez nie jest zle, kiedys bylo znacznie gorzej.Wiec czemu? Wiem czemu tak jest... To przez Nia... To ona sprawila, ze zapomnialem jak samemu sobie radzic, uzaleznila od siebie. To do Niej szedlem zawsze gdy cos bylo zle, to Ona zawsze mi pomagala. Zawsze... A teraz... teraz nie wiem czy moge, czy chce Jej jeszcze wiecej zawdzieczac, nie wiem czy Ona chce. Juz nie wiem nic... I nie umiem... Ale  nie obwiniam Jej. Przeciez tyle Jej zawdzieczam, przeciez wszystko co zrobilem, zrobilem dla albo przez Nia, przeciez bez Niej nie byloby mnie... Nie moge Jej winic za to, ze jestem teraz smutny. Nie moge, nie chce i nie bede... Nigdy. A smutek... smutek minie, bedzie dobrze - tak zawsze mowila... I zawsze miala racje, zawsze pomagalo. Wiec dlaczego teraz, gdy nie slysze tego z Jej ust jakos nie chce mi sie wierzyc?

 "All my hopes and expectation
Looking for an explanation
Have I found my destination?
I just can't take no more

The Dream is true, The Dream is true
The Dream is true, The Dream is true 

Dread to think what might be stirring
That my dream is reoccurring
Got to keep away from drifting
Saving me from myself

 I only dream in black and white
I only dream 'cause I'm alive
I only dream in black and white
To save me from myself "

beren? : :
Dotyk_Anioła
11 maja 2005, 09:56
Poczucie winy można zaleczyć... I potem prawie go nie odczuwać... Mi ból jeszcze pomaga... Na dosyć długo... Lubię jak boli fizycznie... Bo zagłusza wewnętrzne cierpienie... Będzie dobrze... Uśmiechnij się... Smutek jest jak miłość - z czasem mija...
kurtek
04 maja 2005, 17:26
Ktoś opowiedział mi kiedyś bardzo podobną historię. (Przy okazji moja ulubiona płyta) Trzymaj się!
04 maja 2005, 14:50
Uwielbiam ten kawałek Ironów. Jest świetny na takie własnie sytuacje...

Dodaj komentarz